Zamalowywanie napisów zwykłą farbą
To najczęstszy odruch właściciela posesji. Chwytasz za wałek z resztką emulsji z piwnicy, malujesz prostokąt na środku fasady i nagle okazuje się, że plama rzuca się w oczy mocniej niż sam wandalizm. Ciemny spray przebija przez jasny pigment. Po kilku deszczach zamalowany fragment zaczyna brzydko odcinać się od reszty elewacji, a późniejsze usuwanie graffiti w Piotrkowie Trybunalskim staje się znacznie trudniejsze przez dodatkową warstwę.






